Dziennik Gazeta Prawana logo

Emil Sajfutdinow zwycięzcą Kryterium Asów

27 marca 2011, 20:03
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Emil Sajfutdinow zwycięzcą Kryterium Asów
Newspix
Rosyjski żużlowiec Emil Sajfutdinow wygrał w Bydgoszczy 30. Kryterium Asów Polskich Lig im. Mieczysława Połukarda, tradycyjnie inaugurujące sezon. Zawodnik miejscowej Polonii zdobył 13 punktów.

Zwycięstwo zapewnił sobie w ostatnim, 20. wyścigu pokonując po zaciętej walce aktualnego indywidualnego mistrza świata Tomasza Golloba.

Do walki o miejsce na drugim stopniu podium w dodatkowym wyścigu stanęło dwóch zawodników - Tomasz Gollob oraz Nicki Pedersen, obaj z Caelum Stali Gorzów. Szybszy był wychowanek bydgoskiego klubu Tomasz Gollob i to on zajął ostatecznie drugą pozycję w turnieju.

Przed zawodami podczas prezentacji Tomasz Gollob odebrał puchar za zwycięstwo w plebiscycie na sportowca 90-lecia bydgoskiego klubu Polonia. Głosami kibiców pokonał między innymi patrona Kryterium Asów, Mieczysława Połukarda.

Swój pierwszy start zgodnie z oczekiwaniami kibiców wygrał żużlowiec miejscowej Polonii, Emil Sajfutdinow. Miał jednak sporo szczęścia, gdyż jego rodak, Rosjanin Grigorij Łaguta na wyjściu z drugiego łuku ostatniego okrążenia miał defekt na prowadzeniu. Niespodziewanie Tomasz Gollob w pierwszym starcie tego dnia przyjechał dopiero trzeci.

Do walki o wygraną włączył się także Duńczyk Nicki Pedersen, który wpadkę zaliczył tylko w drugim starcie. Coraz lepiej w trakcie zawodów spisywali się żużlowcy gospodarzy Grzegorz Walasek i Tomasz Gapiński.

Pechowo nowy sezon rozpoczął żużlowiec Stelmetu Falubaz Zielona Góra Piotr Protasiewicz, który w trzecim biegu upadł na tor uderzając plecami o bandę. Popularny "PePe" tor opuścił w karetce. Na szczęście skończyło się tylko na potłuczeniach, jednak zawodnik wycofał się z zawodów.

Groźnie wyglądający upadek miał także Adrian Miedziński. Tuż po starcie w 11. biegu zderzyła się trójka żużlowców. W najgorszej sytuacji był właśnie Miedziński. Przekoziołkował nad motocyklem i uderzył w dmuchaną bandę. Na szczęście zawodnikowi toruńskiego Unibaksu nic się nie stało i mógł kontynuować walkę na torze.

Pechowo zawody zakończył Artiom Łaguta, który prowadził po trzech seriach startów z dorobkiem ośmiu punktów. Dwa motocykle, z którymi przyjechał do Bydgoszczy, odmówiły współpracy i Rosjanin musiał wycofać się z zawodów.

"Nie było łatwo mając za rywala mistrza świata. Najważniejsze, że razem z moim teamem wykonaliśmy dobrą pracę, której przed sezonem nie brakuje" - powiedział Sajfutdinow.

"Znakomite zawody, bardzo trudne, na przyczepnym torze, wymagające zarówno dla zawodników jak i sprzętu. Jechałem dziś na nowym silniku, który wymaga jeszcze dopracowania. Gratuluję Emilowi, który bezdyskusyjnie okazał się dziś najlepszy. Osobiście cieszę się z drugiego miejsca i tego, że sezon udało się rozpocząć bez żadnych upadków i kontuzji. Jest to z pewnością dobry prognostyk na cały sezon" - zapewnił Tomasz Gollob.

"Testowałem trzy silniki, z których pierwsze dwa nie najlepiej się spisywały. Dopiero ten trzeci okazał się najlepszym. Występ uważam za udany, tym bardziej, że mogłem wystartować w tak silnych zawodach, gdzie karty rozdają Polacy i Rosjanie" - skomentował Nicki Pedersen.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj