Dziennik Gazeta Prawana logo

Euroliga koszykarzy: Triumf Panathinaikosu

8 maja 2011, 19:48
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
 Panathinaikos Ateny pokonał Maccabi Tel Awiw 78:70 (22:15, 11:15, 21:13, 24:27) w meczu finałowym turnieju Final Four Euroligi koszykarzy, który się odbył w Barcelonie. To szóste zwycięstwo Greków w historii tych rozgrywek.

Panathinaikos: Mike Batiste 18, Dimitris Diamantidis 16, Drew Nicholas 14, Romain Sato 13, Antonis Fotsis 5, Ian Vougioukas 4, Nick Calathes 4, Aleks Maric 2, Stratos Perperoglou 2, Milenko Tepic 0, Kostas Tsartsaris 0.

Maccabi: Chuck Eidson 17, David Blu 14, Jeremy Pargo 12, Lior Eliyahu 12, Guy Pnini 8, Sofoklis Schortsanitis 4, Milan Macvan 3, Richard Hendrix 0, Derrick Sharp 0, Tal Burstein 0.

Spotkanie, jak przystało na finał, było zacięte i emocjonujące do ostatnich sekund. Panathinaikos sięgnął po szósty tytuł w historii (wcześniej w 1996, 2000, 2002, 2007 i 2009), a serbski szkoleniowiec Zelimir Obradovic po ósme trofeum w trenerskiej karierze.

Mistrza Grecji do sukcesu poprowadził rozgrywający Dimitris Diamantidis, który został uznany najlepszym koszykarem finału (MVP). Zdobył 16 pkt, miał dziewięć asyst i siedem zbiórek.

Grecy mieli przewagę pod koszami i w pierwszej połowie aż 67 proc. skuteczności rzutów za trzy punkty. Izraelczycy znakomicie rzucali zza linii 6,75 m i to dzięki temu dotrzymywali kroku zawodnikom Panathinaikosu. W pierwszych dwóch kwartach Maccabi trafiło sześciokrotnie z dystansu i po 20 minutach przegrywali 30:33 (wcześniej 15:22).

Największą zasługę w przewadze mistrza Grecji miał Diamantidis, jednak gdy jego brakowało rywale odrabiali straty.

W trzeciej kwarcie zawodnicy z Aten "pobili" Maccabi ich własną bronią - skutecznymi rzutami za trzy punkty. Po akcjach Nicholasa Drewa i Romaina Sato prowadzili 46:39, a pod koniec tej kwarty nawet 54:43. Gdy wydawało się, że w ostatniej części będą utrzymywać bezpieczną przewagę, zaczęli ją tracić.

Na 55 s przed końcem Pamathinaikos wygrywał tylko 69:64, a 19 s przed końcem 74:70. Decydującą akcję meczu wykonał ponownie Diamantidis, podając do środkowego Mika Batisty. Ten został sfaulowany, ale pewnie wykorzystał wolne, pieczętując sukces Koniczynek.

Batalię na trybunach wygrali, podobnie jak na parkiecie, kibice Panathinaikosu. Mimo mniejszej liczby fanów z Aten ich doping był głośniejszy niż sympatyków Maccabi, którzy stanowili najliczniejszą grupę w olimpijskiej hali w Barcelonie.


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj