Na obozie przebywa 10 zawodników, oprócz Zielińskiego i Dołęgi, m.in. mistrz Europy z 2010 roku w kategorii 94 kg Arsen Kasabijew.

Reklama

"Pojechaliśmy własnymi autami, bo tak było najwygodniej. Podróż do Chorwacji zajęła nam niewiele ponad 11 godzin, zatrzymaliśmy się tylko raz, aby zjeść obiad. Żadnych przygód po drodze nie było, wieczorem byliśmy na miejscu. W tym pensjonacie mieszkaliśmy już kilka razy. Teraz jest wyłącznie do naszej dyspozycji. Mieszkamy w wygodnych pokojach, korzystamy z basenu i sali treningowej, którą specjalnie dla nas wybudowali właściciele ośrodka" - powiedział PAP trener kadry Mirosław Choroś.

Zgrupowanie w Chorwacji będzie trwało dwa tygodnie, ma charakter wypoczynkowo-wdrożeniowy przed rozpoczęciem pełnego cyklu przygotowań do listopadowych mistrzostw świata w Paryżu.

"Z Chorwacji wracamy 25 czerwca, po powrocie do kraju zawodników czekają treningi w klubach, a 10 lipca spotkamy się na obozie we Władysławowie" - dodał szkoleniowiec kadry.

Zieliński, Dołęga i Kasabijew w pierwszej połowie roku nie startowali w imprezach zagranicznych, w tym ME w Kazaniu, trenowali wyłącznie w klubach, swoją formę sprawdzali tylko w zawodach ligowych.

"Taki program przygotowań był ustalony po ubiegłorocznych mistrzostwach świata. W zawodach ligowych cała czołowa trójka uzyskała takie wyniki, jakie były zaplanowane. Oczywiście żaden z nich nie dźwigał na poziomie rekordów życiowych, bo szczyt formy ma przypaść na listopad. Dla nich, ale także dla wszystkich zawodników aspirujących do startu w mistrzostwach świata, ostatnim sprawdzianem formy będą zaplanowane na początek października mistrzostwa Polski w Płońsku. Kto tam wypadnie poniżej oczekiwań, do Paryża nie pojedzie" - zakończył Choroś.