Dziennik Gazeta Prawana logo

Lee Richardson nie żyje. Zobacz wypadek na wrocławskim torze

14 maja 2012, 14:08
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
To był ostatni wyścig Lee Richardsona. Żużlowiec PGE Marmy Rzeszów podczas meczu z Betard Spartą Wrocław zaczepił o motocykl rywala i uderzył w bandę. Niestety finał tego wypadku był tragiczny. Sportowiec zmarł w szpitalu.

Do wypadku doszło podczas trzeciego biegu. Richardson upadł, po tym jak zahaczył o koło motocykla Tomasza Jędrzejaka. Zawodnik nie podniósł się o własnych siłach. Karetką został przetransportowany do szpitala, w którym zmarł.

>>>Zobacz tragiczny wypadek

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj