Dziennik Gazeta Prawana logo

Szkocki golfista trenował w... hotelu

5 listopada 2007, 23:21
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
To był prawdziwy szok dla sanitariuszy. Szkocki golfista podczas treningu pokaleczył sobie głowę i dłonie. A wszystko przez to, że ćwiczył w... pokoju hotelowym. Gdy wziął zamach, trafił kijem w lampę. Spadające kawałki szkła poraniły Marca Warrena i zakrwawiony trafił do szpitala.

Na szczęście golfiście nic się nie stało. Lekarze udzielili Warrenowi niezbędnej pomocy i zwolnili pechowego gracza do domu. Ale Szkot na długo zapamięta trening w hotelu. Choć rany na dłoniach i głowie zagoją się w parę tygodni, to blizny zostaną już na całe życie.

Warren na jakiś czas zapomni także o grze. Tym samym nie wystąpi w towarzyskim meczu reprezentacji Europy z połączoną drużyną Irlandii i Wielkiej Brytanii. A mówią, że golf to sport dla spokojnych ludzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj