Rywale rozpoczęli od serwisu. Gem wygrany do zera. Jednak nasi debliści nie pozostali dłużni. Cztery pierwsze podania w polu i cztery łatwe punkty. Na razie, odbierającym nie udało się wygrać żadnego punktu. 2:1 prowadził szwedzko-białoruski duet. Serwis jest głównym atutem po obu stronach. O przełamanie może być bardzo ciężko. Kolejny gem na konto Polaków, którzy wyrównali na 5:5. Następnie mieliśmy 6:6, a więc o zwycięstwie w pierwszej partii musiał zadecydować tie-break. A w tej rozgrywce lepsi okazali się nasi debliści, którzy wygrali 7:4.

Od początku drugiej partii minimalna przewaga rywali Polaków. Bjorkman z Mirnym cały czas byli o krok przed naszymi tenisistami. Po siedmiu gemach Szwed z Białorusinem prowadzili 4:3. Ale biało-czerwoni zawodnicy nie zamierzali odpuszczać. Ósmy gem dla Fyrstenberga i Matkowskiego - mieliśmy remis 4:4. Niestety, końcówka seta to popis przeciwników naszej pary. Bjorkman z Mirnym wygrali seta 7:5 i w całym meczu był remis.

Jednak Polacy pokazali prawdziwą klasę w super tie-breaku. Fyrstenberg z Matkowskim wygrali 10:6 i w ten sposób awansowali do finału turnieju w Madrycie. O tym, czy nasi zawodnicy okażą się najlepsi w imprezie Masters przekonamy się już w niedzielę.

Półfinał debla tenisowego turnieju Masters w Madrycie:
Mariusz Fyrstenberg/Marcin Matkowski - Jonas Bjorkman (Szwecja, 4)/Max Mirnyi (Białoruś, 4) 7:6, 5:7, 10:6