Nicki Pedersen jest pazerny na pieniądze. Niedawno domagał się od Marmy Rzeszów aż dwoch milionów złotych za rok startów. W polskim klubie popukali się tylko w głowę. Teraz mistrz świata chce 2,5 miliona szwedzkich koron (ok. milion złotych) za starty w Hammarby Speedway.
Jak na szwedzkie warunki to gigantyczne pieniądze. Dlatego działacze Hammarby wolą poczekać, bo może Nicki Pedersen w końcu zmniejszy swoje wymagania. Z podobnego założenia wychodzą szefowie polskich klubów. Każdy chciałby mieć Duńczyka w zespole, ale nie za takie pieniądze.
Nicki Pedersen został we wrześniu żużlowym mistrzem świata. Tytuł zapewnił sobie wygrywając w Słowenii przedostanie Grand Prix w sezonie. W tegorocznych indywidualnych mistrzostwach świata Tomasz Gollob zajął 4. miejsce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane