To był jego wieczór. Napastnik Legii Warszawa Takesure Chinyama we wczorajszym meczu z Cracovią strzelił dwa gole. Dzięki temu jego zespół pierwszy raz od 37 lat wygrał na stadionie przy ul. Kałuży. Zobacz w dzienniku.pl, jak legionista trafiał do bramki drużyny z Krakowa.
Pierwsza połowa meczu zakończyła się bezbramkowym remisem. Ale w drugie części popis skuteczności zaprezentował Chinyama.
Najpierw w 54. minucie, po świetnym podaniu Tomasza Kiełbowicz, strzałem z 12 metrów nie dał szans Marcinowi Cabajowi. Ten sam zawodnik w 78. minucie ustalił wynik meczu.
Po dośrodkowaniu Miroslava Radovica błąd popełnił Cabaj, który niepotrzebnie opuścił swój "posterunek". Wykorzystał to Edson, zagrywając do niepilnowanego Chinyamy, a ten
strzałem do pustej bramki .
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|