Polski piłkarz ma poważne zmartwienie. Ireneusz Jeleń gra w bardzo mocnej lidze francuskiej, strzela gole, ale nie ma dla niego miejsca w reprezentacji. "Jestem zły, gdy słyszę, że polska reprezentacja nie ma napastników. To godzi w moją ambicję, bo ja jestem urodzonym napastnikiem i chcę grać w kadrze" - żali się zawodnik AJ Auxerre.
Trener Leo Beenhakker twierdzi, że "Jelonek" nie pasuje do jego koncepcji. "Bardzo trudno pogodzić się z czymś, czego się nie rozumie. Dla mnie sprawa jest na tyle dziwna, że nawet trudno mi się do niej odnosić. Nikt mi nie wytłumaczył, na czym polega ta moja nieprzydatność do reprezentacji, bo wcześniej wydawało mi się, że jednak na coś się przydaję" - dziwi się Jeleń w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".
Polski napastnik nie chce za wszelką cenę grać na Euro 2008. "Nie chcę tak stawiać problemu, bo nie mam żadnego wpływu na rozwój wydarzeń. Dla mnie celem jest gra w podstawowym składzie Auxerre i regularne strzelanie goli" - tłumaczy Ireneusz Jeleń.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane