Koszykarze Phenix Suns - po nie najlepszym początku sezonu - wreszcie grają tak, jak liczyli na to kibice. Tym razem Słońca rozbiły na wyjeździe Los Angeles Clippers 108:88. Swój mecz tradycyjnie już wygrali zawodnicy Boston Celtics.
Choć trochę ich to kosztowało zachodu, Celtowie pokonali na wyjeździe rewelację rozgrywek Seattle Supersonics 104:96. Paul Pierce i Kevin Garnett we dwóch rzucili dla zespołu z Bostonu aż 60 punktów.
Rewelacyjnie zagrał też Amare Stoudamire w spotkaniu Los Angeles Clippers - Phoenix Suns. Lider Słońc rzucił 30 punktów. Do tego dołożył 15 zbiórek i cztery bloki. "Jestem bardziej zadowolony z gry w obronie niż w ataku. Łatwo się zdobywa punkty, a żeby zatrzymać rywali w defensywie, to trzeba się było nieźle napocić" - powiedział po meczu.
Dallas Mavericks - Cleveland Cavaliers 81:88
Los Angeles Clippers - Phoenix Suns 88:108
Seattle SuperSonics - Boston Celtics 96:104
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|