Dziennik Gazeta Prawana logo

Kuszczak wpuścił dwie bramki, ale był bez szans

29 grudnia 2007, 16:49
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
To był trzeci mecz Tomasz Kuszczaka w pierwszym składzie Manchesteru United w ciągu tygodnia. Polak stanął między słupkami "Czerwonych Diabłów" w spotkaniu angielskiej Premiership przeciwko West Hamowi United w Londynie. Niestety jego zespół przegrał 1:2, ale nasz bramkarz nie ponosi winy za stracone bramki.

Kuszczak miał sporo roboty w pierwszych 45 minutach. Gospodarze grali ofensywnie i zagrażali bramce naszego golkipera. Najgroźniej było w 35. minucie, kiedy to Polak z trudem obronił świetny strzał z dystansu Norberto Solano. Prowadzenie dla Manchesteru uzyskał Cristiano Ronaldo w 14. minucie.

W 67. minucie mogło być po meczu, ale Ronaldo przestrzelił z rzutu karnego. To dodało wiary "Młotom". Dziesięć minut później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wyrównał Anton Ferdinand (brat grającego w MU Rio Ferdinanda). Obrońca West Hamu uderzył głową z kilku metrów i Kuszczak był bez szans. W 82. minucie nasz bramkarz znów musiał wyciągnąć piłkę z siatki. Tym razem pokonał go Mathew Upson, który wspaniale główkował "w okienko" po zagraniu z rzutu wolnego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj