Leo Beenhakker ma w kim wybierać. Do miejsca w bramce reprezentacji Polski kandydatów jest kilku. Tomasz Kuszczak mówi wprost, że nie zamierza poddawać się w walce o koszulkę z numerem "1". Bramkarz Manchesteru United chce, by trener kadry miał spory ból głowy, zanim zdecyduje, czy postawi na niego, czy Artura Boruca.
Trener Beenhakker ma trudny wybór, bo obaj bramkarze prezentują bardzo dobry poziom i grają w dobrych klubach. "Jestem ambitny, zawsze chcę grać i na moim miejscu każdy by był lekko zły. Gram, jak najlepiej potrafię, występuję w poważnych rozgrywkach, staram się" - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Tomasz Kuszczak.
Bramkarz Manchesteru miejsce w polskiej bramce chce wywalczyć na boisku, a nie w mediach. "Po prostu robię wszystko, żeby Leo Beenhakker miał poważny ból głowy. A publicznych pretensji proszę się nie spodziewać. Nie będę załatwiać sobie miejsca w kadrze przez gazety i telewizję. Wolę zagrać dobry mecz na boisku" kończy Kuszczak.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|