Dziennik Gazeta Prawana logo

Złodzieje odwiedzili muzeum Maradony

9 stycznia 2008, 11:57
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kto ośmielił się okraść legendę Argentyny, Diego Maradonę? Były piłkarz twierdzi, że zna odpowiedź na to pytanie i oskarża swojego wspólnika. Z muzeum Maradony w Buenos Aires zniknęło kilkaset eksponatów.

Według Diego winny kradzieży jest muzeolog i zarazem biznesmen, Ernesto Texo. Zniknęły między innymi prezenty, jakie Maradona otrzymał od Brazylijczyka Pelego i kubańskiego dyktatora, Fidela Castro, czy puchar za zwycięstwo w Mundialu 1986.

Muzeum Maradony istnieje od pięciu lat. Już wcześniej zdarzało się, że złodziejaszkowie dokonywali spustoszeń w muzealnych gablotach. W 2003 roku z muzeum wyniesiono na przykład... plastikowego penisa Maradony, którego piłkarz zaczął używać po licznych narkotykowych wpadkach, za które wylatywał z drużyn klubowych (Napoli) i reprezentacji.

Maradona zamówił sobie więc sztucznego penisa, którego napełniał moczem innego zawodnika. Po użyciu chował go do kieszeni dresu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj