To mogło skończyć się tragicznie. Podczas wczorajszego konkursu Pucharu Świata w Predazzo norweskiemu skoczkowi w locie odpięła się narta. Zawodnik spadł na zeskok. Wyglądało to fatalnie. Na szczęście Bjoern Einar Romoeren wyszedł z tego bez szwanku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl