Każde dziecko umie liczyć do trzech? Ciekawe, co mają na ten temat do powiedzenia siatkarze Resovii. Gdyby ich trener umiał liczyć do trzech, mogliby spać spokojnie. Tymczasem "Sovia" wygrała na parkiecie mecz ligowy, ale punkty... zostaną w Warszawie. Andrzej Kowal w spotkaniu z Politechniką wypuścił na boisko zbyt wielu obcokrajowców.
Siatkarze z Rzeszowa mają prawo być wściekli, bo to pierwszy taki przypadek w historii polskiej ligi! Na parkiecie było 3:1 dla "Sovii", a punkty dostanie... warszawska Politechnika.
Przepisy są jasne i klarowne - w drużynie może zagrać podczas meczu trzech obcokrajowców. Wystarczy minimum koncentracji, by doliczyć się takiej liczby. Tej koncentracji zabrakło jednak Kowalowi, który w Warszawie dwukrotnie wpuścił na parkiet czterech obcokrajowców.
"Przegraliśmy wygrany mecz. Biorę całą odpowiedzialność na siebie. Taka sytuacja już się nie powtórzy" - zarzeka się w "Życiu Warszawy" szkoleniowiec.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl