Dziennik Gazeta Prawana logo

Sensacyjne zwycięstwo polskiego juniora

31 stycznia 2008, 23:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
To jedno z radośniejszych wydarzeń w polskim tenisie w ostatnich latach. Junior Jerzy Janowicz (17 lat) pokonał w 1. rundzie challengera we Wrocławiu doświadczonego Francuza Nicolasa Mahuta 6:4, 4:6, 6:4. W rankingu obu graczy dzieli przepaść: zwycięzca zajmuje 1488 miejsce, a pokonany - 45. Na korcie nie było tego widać - pisze DZIENNIK.

Mecz skończył się przed pierwszą w nocy ze środy na czwartek. Jeszcze później odbyła się konferencja prasowa ze szczęśliwym Janowiczem.

Finalista juniorskiego US Open z ubiegłego roku przyleciał do Wrocławia z Australii kilkanaście godzin przed meczem z Francuzem. To był jego pierwszy start w życiu w seniorskim turnieju tak wysokiej rangi.

Utalentowany Polak od razu trafił na zawodnika rozstawionego z nr 2. I nie tylko się nie spalił psychicznie, lecz wręcz rozstrzelał doświadczonego Francuza. Popisał się aż 19 asami serwisowymi, nadając piłce prędkość ponad 200 km na godzinę (najwyższa wynosiła 214 km/h). Znacznie lepiej wyszkolony technicznie Francuz wielokrotnie bezradnie rozkładał ręce, bo nie był w stanie nawet zareagować na tak szybkie uderzenia.

"Jestem w szoku. Nie spodziewałem się, że mogę pokonać tak dobrego gracza. Cieszę się, że wytrzymałem psychicznie to spotkanie" - mówił Janowicz.

To dobry prognostyk przed dalszymi startami Jurka. Polski nastolatek zamierza grać ze swoimi rówieśnikami jedynie w turniejach wielkoszlemowych. Przez większą część sezonu chce rywalizować ze starszymi od siebie w zawodowych imprezach.

"Granie z seniorami jest na pewno trudniejsze niż z nastolatkami. Oni serwują dużo mocniej i są bardziej wytrzymali psychicznie, ale dzisiaj się przekonałem, że ta różnica nie jest taka ogromna. Mój przeciwnik nie spodziewał się tak dobrej gry z mojej strony. Denerwował się, robił dużo błędów, a ja to wykorzystałem" - opowiadał Janowicz.

Dotąd młody Polak zarobił w seniorskich turniejach zaledwie 380 dolarów. Wygrana z Mahutem zasiliła jego konto kwotą ponad trzykrotnie większą (1105 euro). "Pieniądze są dla mnie tylko dodatkiem. Koncentruję się na tym, żeby grać jak najlepiej, zaprezentować jak najszerszej publiczności i ciągle podnosić swój poziom" - deklarował Jurek.

Mimo młodego wieku Janowicz został powołany do daviscupowej reprezentacji Polski, która od przyszłego piątku walczyć będzie ze Szwajcarią w grupie I strefy euroazjatyckiej. Nastolatek ma nawet szansę występu w podstawowym składzie. "Na pewno się nie przestraszę. Bo ja nie boję się nikogo" - mówi młody tenisista.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj