Dziennik Gazeta Prawana logo

Fani Liverpoolu wykupią klubowe akcje

1 lutego 2008, 12:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Co może zrobić kibic, gdy nie podoba mu się polityka prowadzona przez właścicieli jego ukochanego klubu? Może się denerwować i kląć na czym świat stoi, może też wziąć sprawy w swoje ręce. Kibice Liverpoolu nie zamierzają czekać bezczynnie na kolejne ruchy działaczy. Anglicy skrzyknęli się i... chcą wykupić akcje klubu z Anfield Road.

Rządy amerykańskich właścicieli Liverpoolu - Toma Hicksa i George`a Gilleta - od początku budzą na Wyspach kontrowersje. Nowi właściciele od chwili przejęcia klubu narażali się fanom. Podnieśli ceny biletów, lekceważąco traktują ulubieńca kibiców trenera Rafaela Beniteza, wreszcie nie chcą przeprowadzać transferów, o których marzą sympatycy Liverpoolu.

Dlatego fani mówią: dość! Akcje klubu ma zamiar wykupić Stowarzyszenie Kibiców FC Liverpool. Plan jest taki - w transakcję angażuje się 100 tysięcy kibiców. Stowarzyszenie bierze składki i po zebraniu 650 milionów euro wykupuje akcje od Amerykanów. Nierealne? "A czemu nie? Tysiące fanów jest niezadowolonych z obecnej sytuacji" - mówi organizator akcji, Robert Taylor. Fani Liverpoolu opierają swój pomysł na przykładzie Barcelony, w której od dawna kibice są w posiadaniu klubowych akcji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj