Nagroda o wdzięcznej nazwie "Złota Ławka" może kojarzyć się cokolwiek dziwnie. Na szczęście Włosi nie są tak złośliwi, by wręczać suweniry piłkarzom najczęściej wygrzewającym miejsca na ławce rezerwowych. Statuetka, o której mowa, wędruje do zupełnie innych osób. Do tych, którzy kiedy drużynie idzie - są bohaterami, a kiedy nie - są pod pręgierzem krytyki. Mieszkańcy Italii doceniają swoich trenerów. Właśnie wybrali najlepszego z nich - Cesare Prandelli prowadzi Fiorentinę i nagrodę dostał już drugi raz.
I to drugi raz z rzędu! Nagroda jest tym cenniejsza, że przyznają ją inni szkoleniowcy. A przecież zawiści w świecie - także tym piłkarskim - nie brakuje.
Prandelli dostał nagrodę, bo nikt inni nie zasłużył na nią równie mocno. "Fiora" zajęła szóste miejsce w Serie A, mimo że zaczęła rozgrywki z -15 punktami na koncie. To pokłosie afery korupcyjnej, w którą zamieszany był klub z Florencji.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|