Koreańscy piłkarze łatwo nie mają. Sportowiec, czy nie, wojsko musi zaliczyć - wyjątków nie ma. A co trzeba zrobić, by nie iść w kamasze? To, co robią poborowi w całej Europie - udać ciężką chorobę, która uniemożliwi czynną służbę. Futboliści z Korei łapali więc kontuzje na potęgę. W końcu przeholowali. No i teraz to dopiero mają przewalone.
Śmiałków, którzy zechcieli wykręcić się od wojska było 92. Co ciekawe, wszyscy udali, że mają... ciężkie urazy ramion. I wszyscy dostali lewe papiery, dzięki którym mogli spać spokojnie.
Do czasu. W końcu szachrajstwa piłkarzy ujrzały światło dzienne - informuje zczuba.pl. Piłkarze wkrótce staną przed sądem. Grożą im różne sankcje - od więzienia, przez prace publiczne, aż do... wojska. I co, warto było?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|