Dziennik Gazeta Prawana logo

Biathlonistka leczy się... whisky i czosnkiem

7 lutego 2008, 13:14
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Solvein Rogstad bardzo chce dobrze wypaść na biathlonowych mistrzostwach świata. Kłopot w tym, że złapała ostrą grypę i nie do niedawna nie było wiadomo, czy wystartuje w szwedzkim Oestersund. Norweżka wzięła sprawy w swoje ręce i sama zaczęła się kurować. Leczy się whisky i czosnkiem.

Biathlonistka twierdzi, że to najlepszy sposób. "Jestem w połowie studiów medycznych i znam się grypach i przeziębieniach. Na tydzień przed startem antybiotyki nie wchodziły w grę więc zastosowałam medycynę naturalną, która też pozwoliła mi lepiej spać" - wyjaśniła Norweżka w wywiadzie telewizyjnym. Mówiąc to płukała gardło whisky.

Sovlein Rogstad już widzi efekty. "Kuracja trwała trzy dni i zakończyła się pełnym powodzeniem. Myślę, że w sobotę w sprincie będę u szczytu możliwości i zdaję sobie sprawę, że medal jest w moim zasięgu. Dlatego przeziębienie leczyłam metodą znaną i sprawdzoną od setek lat" - stwierdziła biathlonistka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj