Dziennik Gazeta Prawana logo

Biegaczka przechlapała sobie u Szewińskiej

18 lutego 2008, 10:48
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Irena Szewińska, prezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, grozi palcem Aurelii Trywiańskiej, naszej najlepszej zawodniczce w biegach przez płotki. Wszystko przez to, że Trywiańska, zamiast przygotowywać się do olimpiady w Pekinie, biegała sobie w jakimś mitingu. A wcześniej odmówiła występu w Pucharze Europy w Moskwie.

W rezygnacji z zawodów w Moskwie nie byłoby nic dziwnego, bo wielu polskich lekkoatletów postąpiło tak samo, by lepiej przygotować się do pekińskich igrzysk.

Trywiańska jednak odmówiła startu w Rosji, a w tym samym czasie biegała w innym miejsu. Pewnie by się na to nie odważyła, gdyby wiedziała, jakie sankcje jej grożą.

A grożą duże, bowiem prezes PZLA Irena Szewińska ostrzega, że zawodniczka zostanie prawdopodobnie skreślona z kadry na olimpiadę. Czy Szewińska da się jeszcze przebłagać? - zastanawia się "Przegląd Sportowy".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj