Dziennik Gazeta Prawana logo

Rasizmu w Formule 1 nie ma?

18 lutego 2008, 13:02
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Nikt nie wyzywał kierowcy Lewisa Hamiltona od "czarnych małp". Przynajmniej według Berniego Ecclestone'a, szefa Formuły 1. Zdaniem dyrektora cała sprawa rasizmu na torze w Barcelonie została przerysowana, przejaskrawiona i właściwie to nic się nie stało. I żadnej akcji przeciwko podobnym występkom w Formule 1 nie powinno się robić.

Taka akcja jest bowiem zbędna - twierdzi Ecclestone. "Myślę, że to nie jest potrzebne” - dodaje pytany o zasadność organizowania akcji przeciw rasizmowi, jaką chce zorganizować FIA podczas Grand Prix Hiszpanii.

"Ta sprawa przyciąga uwagę do tych ludzi, którzy tego chcą. Nie wydaje mi się, żeby byli kibicami i żeby kibicowali szczególnie Alonso. Lubią po prostu znieważać ludzi. To był tylko odosobniony przypadek” - mówi dyrektor F1 cytowany przez portal formula1.pl.

Sam Hamilton, zdaniem Ecclestone'a, nie przejmuje się tak absurdalnymi incydentami. "Myślę, że jest wystarczająco mocny, by sobie z czymś takim poradzić" - kończy dyrektor.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj