241 godzin. 10 dni. Tyle trwał mecz hokeistów kanadyjskiej drużyny z Edmonton. Słaniali się na nogach, ale dali radę - ten mecz był najdłuższym spotkaniem w historii hokeja. Kanadyjczycy wpisali się dzięki temu do Księgi rekordów Guinnessa, bijąc rekord... ustanowiony trzy lata wcześniej przez samych siebie.
Na pomysł tej nietypowej gry wpadł były hokeista Brent Saik. W meczu udział wzięło 40 zawodników, którzy rywalizowali na otwartym lodowisku w ogromnym mrozie - temperatura wynosiła momentami minus 35 stopni Celsjusza!
Grano nie tylko po to, by poprawić rekord. Cel był szczytny - 300 tysięcy dolarów zarobione w trakcie spotkania przeznaczono na badania dotyczące chorób nowotworowych.
W trakcie 10 dni gry zawodnicy Edmonton zdobyli ponad cztery tysiące bramek. Ostateczny wynik wewnętrznego spotkania to 2250 do 2223.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|