Wreszcie jest decyzja w sprawie Łukasza Garguły. Reprezentant Polski może przejść z GKS Bełchatów do Wisły, ale nie za 300 tysięcy euro, jak wydawało się działaczom z Krakowa. Jeżeli chcą pomocnika, muszą zapłacić tyle, ile domaga się GKS. A ten domaga się za niego nawet 6 milionów euro. A tyle "Biała gwiazda" nie da.
Łukasz Garguła miał zapisane w kontrakcie z GKS, że będzie mógł odejść za 300 tysięcy euro. Odkąd gra w reprezentacji Polski, jego wartość wzrosła, ale zapis w umowie pozostał ten sam. Mimo to działacze z Bełchatowa wyliczyli, że jeżeli Wisła chce go kupić - musi zapłacić aż 6 milionów euro.
I mieli rację. Wydział Gier orzekł, że aneksy do umowy zniosły punkt mówiący o 300 tysiącach euro. Dlatego Garguła raczej zostanie w GKS Bełchatów. Wisła Kraków musi obejść się smakiem. Ale jej kibicom na pocieszenie pozostanie fakt, że klub i tak już ściągnął innych reprezentantów Polski - Radosława Matusiaka i Wojciecha Łobodzińskiego.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|