Spokojnie, spokojnie. Nie chodzi o kapitana warszawskiej Legii Aleksandara Vukovicia. Karę piętnastu miesięcy dyskwalifikacji dostał australijski bramkarz Danny Vukovic, który nie utrzymał nerwów na wodzy i uderzył sędziego. Kibice warszawskiej jedenastki mogą więc odetchnąć z ulgą- zbieżność nazwisk jest przypadkowa.
Danny Vukovic występuje w drużynie Central Coast. W niedzielę, podczas meczu swojej drużyny z Newcastle United Jets porządnie narozrabiał.
Australijski "Vuko" nie wytrzymał ciśnienia w ostatniej minucie spotkania. Podbiegł do sędziego i z całej siły uderzył go w rękę.
15 miesięcy zawieszenia to sroga kara, ale możliwe, że zostanie ona skrócona do dziewięciu miesięcy, co oznacza, że bramkarz wróci do gry już w listopadzie.
Nie wiadomo natomiast czy bramkarz wystąpi na olimpiadzie w Pekinie. Międzynarodowa federacja piłkarska zastanawia się bowiem nad rozszerzeniem kary dla Vukovica na spotkania międzynarodowe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|