Euzebiusz Smolarek w hiszpański Racingu Santander odpowiedzialny jest przede wszystkim za strzelanie goli. Reprezentant Polski nie należy jednak do boiskowych egoistów i potrafi też świetnie "obsłużyć" swoich kolegów z drużyny. Właśnie świetne podanie "Ebiego" przesądziło o niedzielnym zwycięstwie Racingu z Betisem Sevila.
Mimo wcześniejszych zapowiedzi, Smolarka zabrakło w niedzielę w wyjściowej jedenastce Racingu. Nasz Rodak na murawie pojawił się dopiero w 69. minucie, gdy jego drużyna prowadziła już 2:0.
"Ebi" nie zmarnowała swojej szansy. Na dwie minuty przed zakończeniem spotkania świetnie "uruchomił" Kongijczyka Tchite, który przypieczętował zwycięstwo gospodarzy.
1:0 Duscher 49'
2:0 Garay 58'
3:0 Tchite 88'
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|