W wieku 101 lat człowiek powoli zaczyna się zastanawiać, czy nie pora już czasem zbierać się na tamten świat. Brytyjczykowi Brusterowi Martinowi z umieraniem jednak nie spieszno. Bo i po co? Można przecież jeszcze przebiec trasę Maratonu Londyńskiego.
Jak donosi portal z czuba.pl, Martin nie tylko chce stanąć na starcie słynnego maratonu, ale także zamierza go ukończyć, choć przezornie niczego nie obiecuje. "Powiedziałem, że spróbuję. Nie powiedziałem jednak, że uda mi się ukończyć. Jeśli tak, świetnie" - mówił w wywiadzie dla Reutersa.
A co zamierza zrobić po tym, jak przebiegnie maraton? "Gdy skończę, zrobię to co zawsze, czyli wypiję duże piwo i zapalę. Ludzie pytają mnie o sekret długowieczności, ale ja go nie znam. Mówią, że papierosy i alkohol szkodzą, ale je wciąż tu jestem, czyż nie?".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane