Dziennik Gazeta Prawana logo

Chcą dać oszustowi wolność za zeznania

10 marca 2008, 20:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kolarz Jan Ullrich, przyłapany na zażywaniu potężnych dawek dopingu, dostał właśnie ciekawą propozycję współpracy. Jeśli zezna, kto jeszcze brał udział w machlojkach i pomoże w ten sposób rozwiać głośną aferę Puerto, zyska wolność i dobre imię.

Takie ultimatum postawiła Ullrichowi prokuratura w Bonn. "Czekamy na jego odpowiedź.Złożyliśmy propozycję już dość dawno" - przyznaje Fred Apostel z prokuratury.

Jan Ullrich skończył karierę rok temu, podejrzewany o stosowanie dopingu. Do teraz powtarza, że nie miał z niedozwolonymi środkami nic wspólnego.

Wina niemieckiego kolarza jest jednak ewidentna - stwierdzono ją na podstawie badań DNA. Wiadomo, że Ullrich był klientem lekarza Eufemiano Fuentesa, który handlował nielegalnymi środkami i wprowadzał je do kolarskiego obiegu.

W jego gabinecie pojawiało się 50 czołowych kolarzy!

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj