Życie nie jest sprawiedliwe. Maciej Rybus w niedzielnym meczu z GKS-em Bełchatów uratował Legii remis. 19-letni piłkarz do bramki rywali trafił już w doliczonym czasie gry. Z gola nie cieszył się jednak długo. "Zagrałem nieźle, ale i tak trener ostro mnie op..." - skarżył się po meczu.
"Poszło o to, że za łatwo radził sobie ze mną Maciej Stolarczyk. Przyznaję, że trenerska krytyka poskutkowała" - powidział "Super Expressowi" Rybus.
Szkoleniowiec legionistów miał pretensje nie tylko do 19-letniego piłkarza. Nieźle dostało się także Kubie Rzeźniczakowi, który zawalił zawalił drugą bramkę. "Za pierwszą też mam do niego pretensje. Tak się nie wybija piłek na rzut rożny! Jestem strasznie wkurzony" - nie owijał w bawełnę Urban.
.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl