"Proszę mi powiedzieć, jak zarząd klubu ma wiedzieć, co się dzieje w szatni? Co miałem prosić innych, by donosili? Mi się to w głowie nie mieści" - tak na pytanie o to, czy Dariusz Wdowczyk mógł kupować mecze także wtedy, gdy był trenerem Legii, odpowiada właściciel warszawskiego klubu, prezes ITI, Mariusz Walter.
"On (Wdowczyk - przyp. red.) zarabiał i zawodnicy zarabiali i zarabiają więcej od największych gwiazd TVN! Pan im płaci miliony, a oni przegrywają w Sanoku... Wydaje się setki tysięcy euro na graczy, którzy lepiej piją, niż grają" - kontynuuje zdenerwowany Walter na łamach dziennika "Polska".
Jak doszło do tego, że Wdowczyk zdobył bezgraniczne zaufanie właścicieli ITI? "Doceniałem w nim to, że jest kulturalny, elegancki, medialny, no i jeżeli będę kiedyś szukał trenera, to on ma pierwsze miejsce. Dzwonił do mnie czasem radośnie, czasem nie, ale zawsze narzekał na sędziów. Zawsze" - kończy Walter.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|