Tomasz Kuszczak po raz kolejny stanął w bramce Manchesteru United. Polski bramkarz zastąpił Edwina van der Sara w bardzo trudnym momencie - przecież Czerwone Diabły nie zapewniły sobie jeszcze mistrzostwa Anglii. "Kusza" nie zawiódł, choć jego drużyna straciła punkty na Ewood Park, remisując z Blackburn Rovers 1:1 - czytamy w "Fakcie".
United długo przegrywali po bramce zdobytej przez Roque Santa Cruza. Wyrównujący gol Carlosa Teveza w końcówce meczu dał Manchesterowi prawdopodobnie tytuł mistrzowski.
"Jestem dumny ze swoich piłkarzy. Pokazali dziś wielki charakter. Wiem, że Chelsea na Stamford Bridge praktycznie nie da się pokonać, ale nawet passę stu meczów bez porażki można przerwać" - cieszył się sir Alex Ferguson.
To był szesnasty mecz Kuszczaka w tym sezonie. W "Manchester Evening News" Polak otrzymał notę 5, w skali od 1 do 10. Taką samą ocenę przyznano Wayne'owi Rooneyowi. Dziennikarze podkreślili, że nasz bramkarz bronił bez zarzutu, a przy golu dla Rovers nie miał szans.
Drużyna Aleksa Fergusona ma obecnie trzy punkty przewagi nad drugą w tabeli Chelsea.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|