Dziennik Gazeta Prawana logo

Zobacz, jak tor wyścigowy stanął w płomieniach

18 maja 2008, 14:35
Ten tekst przeczytasz w 0 minut
Przed wyścigiem z serii Indy 500, kierowcy biorących w nim udział pojazdów mogli być przestraszeni. Na treningu dochodziło do bardzo niebezpiecznych wydarzeń. Jeden z bolidów uderzył w tor i stanął w płomieniach. To cud, że nikt nie zginął... Zobacz wideo.

W wypadku ranny został 38-letni Włoch Max Papis. Przy pełnej prędkości jego auto uderzyło w mur okalający tor. Bolid zapalił się, a na ratunek rannemu pospieszyły służby medyczne.

W tej sytuacji prawdziwym cudem było to, że kierowcy nic się nie stało. Co więcej, po wyciągnięciu go z bolidu okazało się, że będzie mógł brać udział w najbliższych wyścigach.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj