Jest o co walczyć. Dosłownie. W sobotę Oscar de la Hoya zmierzy się w ringu z Mannym Pacquiao. Ten pojedynek już przeszedł do historii boksu jako jeden z najdroższych. 52 miliony dolarów (160 milionów złotych) - tyle podzielą między sobą pięściarze.
Obaj bokserzy są pewni zwycięstwa w Las Vegas. "Pac Man" Pacquiao (47 zwycięstw, 35 KO, 3 porażki) to chyba najlepszy obecnie pięściarz bez podziału na kategorie wagowe.
Zdobył pasy w pięciu wagach (od muszej - 50,8 kg, do lekkiej - 61,2 kg).
Filipińczyk w rodzinnym kraju ma status półboga, już ogłosił, że zamierza wystartować w wyborach prezydenckich w 2010 roku. Na razie jednak musi pokonać najtrudniejszą przeszkodę w
karierze - De la Hoyę.
Oscar de la Hoya czuje respekt przed rywalem. To będzie najtrudniejsza walka w jego życiu. Czemu najtrudniejszą? Bo czego dotknie się Manny Pacquiao, zamienia to w miazgę.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|