Dziennik Gazeta Prawana logo

Bramkarz siedział w więzieniu i grypsował

9 maja 2009, 14:06
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Grzegorz Kasprzik to jeden z najlepszych piłkarzy Piasta Gliwice. Zanim jednak trafił na boiska ekstraklasy, siedział... w areszcie śledczym. Kasprzik został zatrzymany i skazany za pobicie na 16 miesięcy więzienia. "To ukształtowało mnie jako człowieka. W areszcie wydoroślałem i zmądrzałem" - twierdzi bramkarz.

. "Pewnego razu mój kolega zwinął mi telefon komórkowy. To nie był pierwszy taki numer wykręcony przez tego chłopaka, dlatego ja i moi kumple nieźle się wkurzyliśmy" - wspomina bramkarz. "Zostaliśmy oskarżeni o pobicie. Wszyscy trafiliśmy do aresztu śledczego w Gliwicach. " - dodaje.

Za kratkami Kasprzik radził sobie bardzo dobrze. Wiedział, że musi być twardzielem. "Nie miałem taryfy ulgowej ze względu na grę w futbol. " - przyznaje szczerze bramkarz Piasta.

Kiedy tylko mógł - ćwiczył. . "Nie miałem profesjonalnego rehabilitanta, więc ćwiczyłem sam. Na początku zginałem i prostowałem w nieskończoność nogę. Potem obciążałem ją, przywiązując sobie do kończyny dwulitrowe butelki mleka i wody" - opowiada.

. Teraz interesują się nim takie kluby jak Wisła czy Lech. "Udało mi się podnieść z kolan. Pokazałem ludziom, że " - cieszy się piłkarz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj