Wcześniej w Toronto zajmujący w światowym rankingu 17. miejsce 26-letni Polak pokonał Aleksandra Bublika z Kazachstanu 6:3, 7:6 (7-2).
W pierwszym secie spotkania z plasującym się 27 pozycji niżej w klasyfikacji tenisistów dwa lata młodszym Serbem Hurkaczowi nie pomogło nawet 15 asów serwisowych i po prawie godzinie gry musiał uznać jego wyższość (5:7). W drugiej partii wyrównana walka trwała do stanu 3:3, a później Kecmanovic wyraźnie nie wytrzymał rywalizacji fizycznie i... nie zdobył już ani jednego gema.
Wrocławianin nadal świetnie serwował (w sumie posłał 25 asów), grał coraz pewniej i z większą swobodą, punktując zagubionego rywala.
Rozstawiony z numerem 15. Polak, który poprzednio w Toronto w 2021 roku dotarł do ćwierćfinału, w czwartek ponownie wyjdzie na kort. Jego rywala wyłoni w nocy czasu polskiego pojedynek prowadzącego w klasyfikacji tenisistów Alcaraza z przedstawicielem gospodarzy Benem Sheltonem. Będzie to pierwszy występ Hiszpana po krótkiej przerwie, gdyż po wygraniu Wimbledonu przed miesiącem rozegrał później tylko dwa mecze w Pucharze Hopmana.
Wynik meczu 2. rundy singla:
Hubert Hurkacz (Polska, 15) - Miomir Kecmanovic (Serbia) 5:7, 6:3, 6:0
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.