Nie, Alexia Lei nie jest zawodniczką. Jest tzw. "ring girl", czyli dziewczyną, która ponętnym krokiem chodzi wokół areny wojowników MMA i pokazuje tabliczkę z numerem kolejnej rundy. Ale większość kibiców na pewno nie patrzy na tabliczkę, a na pannę Lei. Czemu? Popatrzcie sami!
W żyłach Alexi płynie krew portugalska, chińska, amerykańska, kameruńska, meksykańska i kolumbijska. Na co dzień panna Lei jest fanką zespołu NBA - Los Angeles Lakers, a jej idole basketu to Kobe Bryant i Kevin Garnett.
Dlaczego pracuje w klatce? Bo kocha prawdziwych facetów i uwielbia oglądać wojowników w akcji podczas walk.
A tak prezentuje się ta śliczotka:
p
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|