Dziennik Gazeta Prawana logo

Oscar Pistorius wyszedł z więzienia. Nie odsiedział całej kary

5 stycznia 2024, 10:31
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Oscar Pistorius
Oscar Pistorius wychodzi na wolność/ShutterStock
Oscar Pistorius po blisko dziewięciu latach wyszedł na wolność. 37-letni lekkoatleta był skazany na karę 13 lat więzienia za zamordowanie swojej narzeczonej opuścił więzienie i aktualnie przebywa w domu.

Warunkowe zwolnienie 37-letniego Pistoriusa zostało zatwierdzone w listopadzie. Sąd uznał go za "sprawcę, który popełnił przestępstwo po raz pierwszy, a ponadto spełnił warunki umożliwiające warunkowe zwolnienie".

Pistorius nigdy nie przyznał się do winy

Pistorius - biegacz, który w dzieciństwie stracił nogi i zasłynął jako "łowca androidów" ze względu na protezy z włókna węglowego - ubiegał się o zwolnienie warunkowe po odbyciu połowy z 13-letniego i pięciomiesięcznego wyroku za morderstwo. W procesie, który zakończył się jego skazaniem, nie przyznał się do winy i utrzymywał, że jest niewinny w związku ze śmiercią swojej dziewczyny, Reevy Steenkamp. Mężczyzna podczas procesu utrzymywał, że oddał strzał w drzwi łazienki swojego domu w Pretorii, ponieważ sądził, że ma do czynienia z włamywaczem.

Lekkoatleta, podobnie jak inni przebywający na warunkowym zwolnieniu, nie będzie mógł udzielać wywiadów ani w inny sposób kontaktować się z przedstawicielami mediów. Zgodnie z południowoafrykańskim programem sprawiedliwości będzie przebywał na wolności w okresie próbnym do 2029 roku. W tym czasie przejdzie terapię radzenia sobie ze złością i przemocą wobec kobiet pod nadzorem departamentu służb więziennych. Zostanie mu także przydzielony opiekun, którego będzie musiał informować stosowne organy w przypadku podjęcia zatrudnienia lub zmiany miejsca zamieszkania, które wskazano na Pretorię.

Pistorius rywalizował pełnosprawnymi sportowcami

Pistorius to wielokrotny medalista igrzysk paralimpijskich z Aten, Pekinu i Londynu, który z powodzeniem rywalizował także z pełnosprawnymi sportowcami.

Szczyt jego kariery przypadł na igrzyska olimpijskie w Londynie w 2012 roku, gdzie dotarł do półfinału biegu na 400 metrów i finału w sztafecie 4x400 m, przełamując bariery i rywalizując z całkowicie sprawnymi rywalami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z historii. Pytania, z którymi nawet profesor będzie miał problem. 7/10 dla nielicznych »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj