Dziennik Gazeta Prawana logo

Hiszpański kibic zwolniony z irańskiego więzienia

2 stycznia 2024, 20:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Hiszpański kibic został zwolniony z irańskiego więzienia
Hiszpański kibic został zwolniony z irańskiego więzienia/Agencja Gazeta
Hiszpański sympatyk piłki nożnej Santiago Sanchez wylądował we wtorek na lotnisku Barajas w Madrycie po zwolnieniu z irańskiego więzienia, w którym przetrzymywano go pod zarzutem szpiegostwa.

Zatrzymany został na granicy iracko-irańskiej, gdy podróżował na mundial w Katarze w 2022 roku.

Ostatni raz słyszano o Sanchezie 1 października 2022 roku, kiedy wysłał znajomym swoje zdjęcie na granicy iracko-irańskiej z podpisem: „Wjazd do Iranu”.

Władze hiszpańskie potwierdziły później, że postawiono mu zarzuty szpiegostwa i domagały się jego uwolnienia.

Mający wówczas 41 lat Hiszpan przetrzymywany był w więzieniu do końca 2023 roku.

Nie zdajemy sobie sprawy, jakie mamy szczęście, że urodziliśmy się tutaj, w tym kraju” – powiedział do witającego go tłumu Sanchez, mając na myśli Hiszpanię.

Jego zatrzymanie zbiegło się z największymi protestami w historii Iranu po śmierci w areszcie 22-letniej Mahsy Amini, irańskiej Kurdyjki, aresztowanej za rzekome lekceważenie obowiązkowych zasad ubioru.

Uwolnienie kibica zostało ujawnione 31 grudnia przez Ambasadę Iranu w Hiszpanii, która stwierdziła, że odbyło się ono „w ramach przyjaznych i historycznych stosunków między obydwoma krajami i zgodnie z prawem Iranu”.

Minister spraw zagranicznych Hiszpanii Jose Manuel Albares potwierdził wiadomość o uwolnieniu w poniedziałek, pisząc na platformie mediów społecznościowych X (dawniej Twitter): „Dzisiaj szczęście dopełniło się. Wreszcie Santiago już wkrótce ponownie połączy się z rodziną i przyjaciółmi w Hiszpanii”.

Koszmar w końcu się skończył” – powiedziała reporterom na lotnisku matka Sancheza, Celia Cogedor, czekając na przybycie syna.

Podziękowała władzom hiszpańskim, zwłaszcza ambasadorowi w Iranie, za ich wysiłki, stwierdzając, że bez ich pomocy syn nie opuściłby Iranu przez lata.

Najgorsze były pierwsze miesiące (po jego zniknięciu), ponieważ nikt nie wiedział, czy żyje, czy nie” – dodała Celia Cogedor.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj