Wasilewski krytykuje Adamka
Adamek najpierw na gali KSW pokonał Mameda Chalidowa. Następnie walki stoczył dla organizacji Fame. Wygrał z Patrykiem Bandurskim i Kasjuszem Życińskim. Przegrał jedynie z Robertem Soldiciem. Jego kolejnym rywalem ma być Marcin Najman.
Przejście Adamka do świata MMA nie podoba się znanemu promotorowi boksu. Andrzej Wasilewski o walkach byłego pięściarza w klatce wyraża się z dużą dezaprobatą. Żal po prostu mówić. Wstyd od początku do końca, żeby facet, który przez lata był naprawdę szanownym pięściarzem tak się zachowywał - podkreślił w rozmowie z serwisem ringpolska.pl promotor pięściarski.
Wasilewski mówi o wstydzie i dziadostwie
Wasilewski w dalszej części rozmowy nie szczędził gorzkich słów pod adresem Adamka. To facet, który stoczył naprawdę kilka fantastycznych walk. Moim zdaniem Tomek jest "urodzonym w czepku" szczęściarzem - to jest jeszcze inna kwestia. Ale jednak parę walk w ringu stoczył super. Żeby tak się rozdrabiać, żeby robić się z siebie takiego dziada po prostu, nazywajmy rzeczy po imieniu... - powiedział 54-latek.
Przykro było patrzeć na te rozmowy, konferencje. To są walki z jakimiś celebrytami, youtuberami. To był facet, który stoczył wielkie walki na świecie. Po prostu wstyd i dziadostwo - zaznaczył Andrzej Wasilewski.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
