Dziennik.pl logo

"Adamek zrobił z siebie dziada". Promotor surowo ocenił byłego mistrza

dzisiaj, 08:48
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Adamek zrobił z siebie dziada". Promotor surowo ocenił byłego mistrza
"Adamek zrobił z siebie dziada". Promotor surowo ocenił byłego mistrza/East News
Tomasz Adamek był mistrzem świata w boksie. Przez lata kibice zarywali noce, by oglądać jego walki. 49-latek na pięściarskiej emeryturze postanowił wejść do świata freak-fightów. Tej decyzjo byłego boksera kompletnie nie rozumie Andrzej Wasilewski. "Żeby tak się rozdrabiać, żeby robić się z siebie takiego dziada po prostu, nazywajmy rzeczy po imieniu" - powiedział promotor.

Wasilewski krytykuje Adamka

Adamek najpierw na gali KSW pokonał Mameda Chalidowa. Następnie walki stoczył dla organizacji Fame. Wygrał z Patrykiem Bandurskim i Kasjuszem Życińskim. Przegrał jedynie z Robertem Soldiciem. Jego kolejnym rywalem ma być Marcin Najman.

Przejście Adamka do świata MMA nie podoba się znanemu promotorowi boksu. Andrzej Wasilewski o walkach byłego pięściarza w klatce wyraża się z dużą dezaprobatą. Żal po prostu mówić. Wstyd od początku do końca, żeby facet, który przez lata był naprawdę szanownym pięściarzem tak się zachowywał - podkreślił w rozmowie z serwisem ringpolska.pl promotor pięściarski.

Wasilewski mówi o wstydzie i dziadostwie

Wasilewski w dalszej części rozmowy nie szczędził gorzkich słów pod adresem Adamka. To facet, który stoczył naprawdę kilka fantastycznych walk. Moim zdaniem Tomek jest "urodzonym w czepku" szczęściarzem - to jest jeszcze inna kwestia. Ale jednak parę walk w ringu stoczył super. Żeby tak się rozdrabiać, żeby robić się z siebie takiego dziada po prostu, nazywajmy rzeczy po imieniu... - powiedział 54-latek.

Przykro było patrzeć na te rozmowy, konferencje. To są walki z jakimiś celebrytami, youtuberami. To był facet, który stoczył wielkie walki na świecie. Po prostu wstyd i dziadostwo - zaznaczył Andrzej Wasilewski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraChwalińska zagra o finał w Singapurze. Zaskakująco łatwo pokonała wyżej rozstawioną rywalkę »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj