Artur Szpilka to nadzieja polskiego boksu. Młody pięściarz jednak nie ma łatwego charakteru. Dopiero co wyszedł z więzienia. Gdy był za kratkami odwiedził go Andrzej Gołota. Ale wizyta szybko się zakończyła. Panowie się poróżnili. Teraz Szpilka zdradza o co poszło.
Po półtora roku spędzonym w więzieniu Artur Szpilka wrócił na ring nokautując rywala po 30 sekundach. Jak widać w więzieniu nie stracił nic ze swojego talentu.
Podczas gdy był za kratkami odwiedził go Gołota. "Andrew" chciał od niego, aby się zrzekł grypsowania. "Andrzej ma swój świat, jest starszym człowiekiem. Ja mu powiedziałem parę zdań na ten temat i się trochę poróżniliśmy" - opowiada sport.pl bokser o zakończonym przed czasem widzeniu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło sport.pl
Powiązane