Mariusz Pudzianowski długo nie cieszył się z pokonania Jamesa Thompsona. W sobotę w ringu podczas gali KSW 17 triumfował Polak. Jednak jak się dziś okazało tylko dlatego, że sędziowie się pomylili. Gdy się to wydało, wynik walki został anulowany.
Wydawało się, że po dwóch rundach sobotniej walki sędziowie zarządzą dogrywkę. Jednak tak się nie stało. Decyzją arbitrów walkę wygrał Pudzianowski. Werdykt rozwścieczył Thompsona, który tuż po walce ze złości cisnął wręczonym mu pamiątkowym pucharem. Teraz okazuje się, że pretensje Anglika były słuszne.
Walka rzeczywiście zakończyła się remisem i miała być dogrywka. Jednak błąd w komunikacji między sędziami sprawił, że zwycięstwo przyznano Polakowi. "Omyłkowo podałem sędziemu ringowemu kartę z wynikami innego zawodnika. Sędziowie powinni zarządzić dogrywkę" - powiedział w.pl Piotr Bagiński, szef sędziów KSW.
Sobotnia walka zostaje zatem uznana za nieodbytą.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Wirtualna Polska
Powiązane