Dziennik Gazeta Prawana logo

Tyson nie wróci do boksu. "Byłoby obrzydliwe, gdyby kibice zobaczyli mój brzuch"

26 kwietnia 2012, 17:33
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
 Słynny amerykański bokser Mike Tyson przyznał, że nawet za 200 milionów dolarów nie wznowi kariery i nie wróci do ringu. W czwartek przyjechał do Warszawy. Podczas pierwszej wizyty w Polsce odwiedzi też Kraków.

- powiedział Tyson na konferencji prasowej w Warszawie.

Najmłodszy w historii zawodowy mistrz świata wagi ciężkiej (miał 20 lat - PAP) przyjechał do Polski na zaproszenie sponsora. Towarzyszą mu żona, dwoje dzieci i teściowa. - przyznał Tyson, który w 2000 roku walczył z Andrzejem Gołotą.

- zapewnił.

Tyson odniósł się również do informacji o możliwej potyczce Gołoty z Riddickiem Bowe (USA) w tzw. wrestlingu.

- powiedział.

Tyson twierdzi, że się zmienił, sporo czasu poświęca najbliższym - żonie i dzieciom. .

O celach na przyszłość mówi krótko:

Tyson przyznał też, że nigdy nie zamierza zostać trenerem, zdecydowanie bardziej woli boks na... play station. - zakończył legendarny bokser.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj