Nad wydolnością czy siłą uderzenia można popracować, ale czołowych bokserów cechuje to, że radzą sobie z dużym obciążeniem psychicznym i ja to właśnie potrafię. Jestem w szczytowej formie i mogę walczyć z każdym - zadeklarował Kostecki (12rounds Knockout Promotion) podczas konferencji prasowej w Warszawie.

Wokół zawodnika zrobiło się głośno za sprawą problemów z prawem. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie podtrzymał niedawno wyrok skazujący go na 2,5 roku bezwzględnego więzienia za współkierowanie grupą przestępczą. Kostecki zapewnił, że problemy pozasportowe nie wpłyną na jego przygotowania do pojedynku.

Nie muszę nikomu nic udowadniać. Walka i wyrok to dwie odrębne sprawy. Teraz muszę się skupić na przygotowaniach i wyłączyć tak, aby myślenie o innych rzeczach mi nie przeszkadzało, a to potrafię zrobić - powiedział.

30-letni rzeszowianin, jako swoje główne atuty w pojedynku z 43-letnim rywalem, wymienia młodość i szybkość.

Wiek i dynamika to moje mocne strony. Jestem w najlepszym momencie kariery. Roy nie będzie miał łatwo, ponieważ w kategorii junior ciężkiej nie walczył z tak szybkimi przeciwnikami jak ja, a był trafiany - podkreślił.

Mimo tego Polak docenia klasę utytułowanego rywala.

Jego piętą achillesową jest to, że walczy z opuszczonymi rękami, a ja jestem na tyle szybki, że jego czas reakcji może być za słaby na to, aby zobaczyć mój cios. Poza tym jednak ma same mocne strony i z pewnością nie można go spisywać na straty. Moim atutem jest młodość, jego - doświadczenie. Jest paru zawodników, którzy zdobywali tytuły mistrza świata mając 45 czy 46 lat. Roy wygrał 40 walk przez nokaut, to o czymś świadczy. On zna wszystkie ringowe sztuczki - zaznaczył.

Jones Jr., który był czempionem w czterech kategoriach (od średniej do ciężkiej), także nie lekceważy swojego najbliższego przeciwnika.

Oglądałem kilka jego walk i muszę przyznać, że jest naprawdę dobry. Słyszałem, że widział na wideo wszystkie moje walki, więc zna dobrze mój styl i triki, które stosuję. Nie zmienia to jednak faktu, że jestem lepszy. Kostecki twierdzi, że jest szybszy? Nie ma takiej możliwości - powiedział.

Amerykanin stoczył 63 zawodowe walki, z których 55 wygrał. Z ostatnich czterech pojedynkach zwyciężył jednak tylko w jednym. Uległ m.in. innej legendzie ringów Bernardowi Hopkinsowi. Przed rokiem zaś został ciężko znokautowany w Moskwie przez Rosjanina Denisa Lebiediewa. Wciąż jednak chce walczyć.

Jak tylko robię sobie przerwę od boksu, to od razu zaczynam tęsknić za ringiem. Chodzi o to, aby wyznaczać sobie nowe cele i tak też robię. Ciągle chcę wygrywać - zaznaczył.

Jones Jr. słynie z zamiłowania do muzyki rap. Przed każdą walką przygotowuje specjalną piosenkę, która ma działać na niego motywująco.

Uwielbiam muzykę, sprawia mi dużo frajdy. Przede wszystkim jestem jednak bokserem - dodał.

Pojedynek na dystansie 10 rund odbędzie się 30 czerwca w Łodzi w umownym limicie wagowym 185 funtów (ok. 84 kg).