Dziennik Gazeta Prawana logo

Artur Szpilka: Jeździłem na mecz Wisły po to, żeby się bić. Mam żal do "Sharksów"

3 stycznia 2020, 11:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Artur Szpilka
Artur Szpilka/Newspix
Artur Szpilka nie był grzecznym chłopcem. Jak sam przyznaje należał do osiedlowych chuliganów. Lubił się bić. Właśnie dlatego jeździł na mecze Wisły Kraków.

Polski bokser w rozmowie z serwisem sporteuro.pl przyznał, że piłkarskie mecze były dla niego doskonałą okazją do walki na pięści. Był ściśle związany z bojówką "Sharks", która trzęsła trybunami stadionu Wisły. Szpilka ma jednak żal do swoich byłych kompanów.

"Każdy, kto zna prawdę, dzisiaj wie, że robili kur... Robili kur... straszne. I nie mówię tylko na szkodę klubu, ale przede wszystkim samym sobie. Mógłbym o tym gadać w nieskończoność, bo mam pewien żal. Ja żyłem zasadami, a oni pieniędzmi i kur... (...) Wisłą nigdy nie była dla mnie przykrywką dla zarabiania kasy. Ja jeździłem na mecz po to, żeby się bić - podsumował Szpilka

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj