Do pojedynku Paul kontra Tyson dojdzie w Arlington w Teksasie. Na stadionie AT&T na żywo obejrzy ją 80 tysięcy widzów. Walka 58-letniego byłego pięściarza z o 31 lat młodszym influencerem będzie transmitowany przez platformę Netflix.
Paul przyznał się do polskich korzeni
Na jednej z ostatnich konferencji Paul zdecydował się na zaskakujące wyznanie. Jestem w 20-30 procentach Polakiem - powiedział przeciwnik Tysona. Po chwili 27-latek poprawił się. Jestem Polakiem w 55 procentach - powiedział Paul.
Mam polskie korzenie od strony mojego taty. Nasi pradziadkowie przybyli do Stanów Zjednoczonych właśnie z tego kraju - wytłumaczył youtuber.
Paul i Tyson spro zarobią
Walka Paul - Tyson zakontraktowana jest na osiem dwuminutowych rund. Rękawice, w których rywalizować będą uczestnicy pojedynku będą ważyć 14 uncji zamiast standardowych 10, a im cięższe, tym mniejsza siła zadawanych ciosów.
Umowa zakłada, że Tyson za samo wejście do ringu zarobi co najmniej 20 mln dolarów. Paul może liczyć na dwa razy wyższą gażę.
Gwiazda YouTube'a kontra były mistrz
Paul jest gwiazdą YouTube'a, zrobił karierę walcząc z zawodnikami mieszanych sztuk walki. Do tej pory stoczył 11 pojedynków bokserskich. Wygrał 10 z nich, a przegrał jedynie z Tommym Furym, bratem słynnego Tysona Fury'ego.
Tyson odniósł w karierze 50 zwycięstw i poniósł sześć porażek. 44 razy znokautował przeciwników. Jest dwukrotnym mistrzem świata wszechwag zawodowców (w latach 1986–90 i 1996). W wieku 20 lat, 4 miesięcy i 22 dni został najmłodszym mistrzem świata wagi ciężkiej. Zdobył mistrzowskie pasy czterech najważniejszych federacji bokserskich: WBC, WBO, IBF i WBA.
Walka Paul - Tyson miała odbyć się w lipcu
Pierwotnie walka była planowana na 20 lipca, ale pod koniec maja Tyson poczuł mdłości i zawroty głowy podczas lotu z Miami do Los Angeles.
Po wylądowaniu został przewieziony do szpitala, gdzie lekarze potwierdzili diagnozę - nawrót choroby wrzodowej, na którą "Żelazny Mike" cierpi od dawna.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.