Polacy narodem podzielonym
Nie jest żadną tajemnicą, że od lat polskie społeczeństwo jest bardzo podzielone. Można powiedzieć, że Polacy tworzą dwa zwalczające się nawzajem obozy, do których nie docierają żadne argumenty i fakt. Obie strony są zaślepione swoją wizją świata i tłumaczenie im czegokolwiek jest jak rzucanie grochem o ścianę.
Babiarz: Godzina próby cały czas trwa
Według Przemysława Babiarza sport jest jedną z ostatnich rzeczy, która łączy ze sobą ludzi mieszkających nad Wisłą. Sport jest chyba jedną z ostatnich nitek, które nas ze sobą łączą. Czy ostatnią? Tylko w godzinie próby będziemy mogli się przekonać, czy ludzi z tego obszaru kulturowego i terytorialnego, obszaru tradycji historycznej i języka polskiego więcej łączy czy więcej dzieli. Godzina próby wprawdzie cały czas trwa... - podkreśla w rozmowie z "Przegląd Sportowy Onet" komentator sportowy TVP.
Babiarz: kobiety i mężczyźni mają się kochać
Zdaniem Babiarza sport sprzyja poczuciu przynależności. Ruchy globalistyczne próbują nam wmówić, że nasza identyfikacja ze swoim narodem ma w sobie coś moralnie niedobrego, że powinniśmy być przede wszystkim ludźmi. Z drugiej strony ci sami ludzie twierdzą, że świat składa się z dwóch plemion – kobiet i mężczyzn, a skoro mężczyźni przez wieki rzekomo tak bardzo uciskali kobiety, to teraz kobiety w ramach retorsji mają prawo uciskać mężczyzn. Tymczasem kobiety i mężczyźni mają się kochać i ze sobą współpracować, a nie rywalizować (...) Przynależność też jest poczuciem naturalnym. Bo zbudowanym od podstaw, czyli od identyfikacji rodzinnej, gdzie ludzie kochają się, wspierają. Wobec rodziny często stosuje się taki zarzut, że w niektórych zdarza się przemoc. A poza rodziną? To dopiero jest przemoc! - twierdzi dziennikarz.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.