Nawrocki nie zaprzeczył, że brał udział w "ustawkach"
Nawrocki jak sam przyznał w kampanii wyborczej nigdy nie unikał walki. Był bokserem, zdobył Puchar Polski juniorów w wadze 91 kg. Nowy prezydent RP ma na swoim koncie również "nieoficjalne pojedynki". Nawrocki nigdy oficjalnie nie zaprzeczył informacjom, że brał udział w nielegalnych "ustawkach" piłkarskich kiboli. Podkreślił jedynie, że taka forma walki ma wiele wspólnego ze "szlachetnymi ideami sportowej rywalizacji".
Nawrocki kontra Wach
Nowy prezydent był o krok od wpisania do swojego bokserskiego CV starcia z jednym z najlepszych polskich pięściarzy wagi ciężkiej. W 2020 roku Nawrocki miał walczyć w ringu z Mariuszem Wachem.
Pięć lat temu "Biznes Boxing Polska, czyli największa organizacja Boksu Białych Kołnierzyków w Polsce planowała event, którego głównym wydarzeniem miała być walka bokserska z udziałem ówczesnego dyrektora Muzeum II Wojny Światowej Karola Nawrockiego i czołowego boksera Mariusza Wacha.
Pandemia pokrzyżowała plany Nawrockiego
Impreza miała mieć charytatywny charakter, a dochód z niej organizatorzy chcieli przekazać Dziecięcemu Oddziałowi Szpitala Onkologicznego w Gdańsku. Wszystko było już dopięte na ostatni guzik, ale ostatecznie skończyło się fiaskiem.
Powodem była pandemia koronawirusa. Nałożone obostrzenia sprawiły, że zorganizowanie wydarzenia stało się niemożliwe i impreza finalnie został odwołana.
Rywal Nawrockiego zamieścił wpis na Facebooku
Teraz do sprawy sprzed lat odniósł się Wach. Po niedzielnych wyborach prezydenckich bokser zamieścił wpis w mediach społecznościowych. Ciekawostka. Nie tak dawno temat powrócił ale od niedzieli chyba nieaktualny, pozdrawiam - napisał pięściarz na Facebooku.
Nawrocki wygrał z Trzaskowskim
Karol Nawrocki w drugiej turze wyborów prezydenckich pokonał Rafała Trzaskowskiego. Z informacji podanych przez PKW wynika, że Nawrocki wygrał uzyskując wynik 50,89 proc. głosów. Jego kontrkandydat uzyskał 49,11 proc. głosów. Frekwencja wyniosła 71,63 proc.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.