Dziennik.pl logo

F1: Norris wraca do wielkiej formy. „Lepiej rozumiem samochód i sytuacje na torze”

54 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lando Norris wraca do wielkiej formy
Lando Norris wraca do wielkiej formy/PAP/EPA
Lando Norris ma za sobą dwa znakomite weekendy w Formule 1. Obrońca mistrzowskiego tytułu wygrał wyścigi na Węgrzech i w Holandii, a po ostatnim sukcesie przyznał, że dziś lepiej radzi sobie zarówno na torze, jak i poza nim niż w poprzednim sezonie. Brytyjczyk nie chce jednak jeszcze mówić o szansach na obronę mistrzostwa.

Trudny początek sezonu McLarena

Po 12 rundach sezonu 2026 Norris zajmuje czwarte miejsce w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata Formuły 1. Kierowca McLarena traci 83 punkty do prowadzącego Kimiego Antonellego z Mercedesa.

Początek sezonu nie układał się po myśli brytyjskiego zespołu. Zarówno Norris, jak i Oscar Piastri mieli problemy z dostosowaniem się do nowych regulacji, szczególnie podczas startów. Jedną z najważniejszych zmian była konieczność większego zaangażowania kierowcy w zarządzanie energią.

McLaren zmagał się również ze spadkiem prędkości na końcu prostych. Problem pojawiał się w sytuacji, gdy akumulator był rozładowany, a możliwości odzyskania i zmagazynowania energii stawały się ograniczone.

Dwa zwycięstwa i wyraźna poprawa

W ostatnich rundach Norris odzyskał jednak formę znaną z sezonu 2025. Zwycięstwa na Węgrzech i w Holandii pozwoliły mu awansować na czwarte miejsce w klasyfikacji mistrzostw świata.

– W drugiej połowie ubiegłego roku jeździłem na wysokim poziomie i nie miałem większych problemów. W tym sezonie prowadzenie bolidu jest trudniejsze. Potrzebowałem kilku startów, aby się przyzwyczaić, ale jest pewna poprawa – przyznał kierowca McLarena po wyścigu w Holandii.

Triumf na holenderskim torze był 13. zwycięstwem Norrisa w karierze w Formule 1. Sam Brytyjczyk przyznał, że takiego rezultatu się nie spodziewał.

Praca po sprincie przyniosła efekt

Dzień przed głównym wyścigiem Norris zajął trzecie miejsce w sprincie i nie był zadowolony z tempa swojego samochodu.

– Nie liczyłem na sukces. Dzień wcześniej byłem mocno rozczarowany po tym, gdy w sprincie byłem trzeci. Trochę mnie to osłabiło, widziałem, że nie mam tempa. Ale w nocy przed wyścigiem wykonaliśmy dużą pracę z mechanikami i, jak widać, dało to efekt – podkreślił.

Brytyjczyk uważa, że obecnie znacznie lepiej potrafi analizować zachowanie samochodu i reagować na wydarzenia podczas wyścigu.

– Dzisiaj wierzę, że potrafię lepiej rozumieć sytuacje na torze i lepiej rozumieć samochód. Z pewnością skuteczniej eliminuję swoje słabości. Dla mnie zwycięstwo w wyścigu to doskonały przykład tego, jak praca daje efekty – dodał.

Norris nie chce jeszcze mówić o tytule

Dwa kolejne zwycięstwa ponownie wywołały pytania o możliwość włączenia się Norrisa do walki o obronę mistrzowskiego tytułu. Kierowca McLarena pozostaje jednak ostrożny.

Zapytany o swoje szanse na mistrzostwo odpowiedział krótko, że na ten temat zamierza rozmawiać dopiero po ostatnim wyścigu sezonu 2026. Kolejną okazją do odrobienia strat będzie 13. runda mistrzostw świata. Grand Prix Włoch na torze Monza zaplanowano na 6 września.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj