Dziennik Gazeta Prawana logo

Lewis Hamilton nie będzie mistrzem Formuły 1

5 listopada 2007, 23:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Bukmacherzy są święcie przekonani, że tytuł mistrza świata Formuły 1 wywalczy Lewis Hamilton z McLarena. Ale statystycy wcale nie są już tego tacy pewni. Według nich, wygra jego kolega z teamu, Fernando Alonso. Już nieraz zdarzało się bowiem, że lider klasyfikacji generalnej ponosił klęskę w ostatnim wyścigu.

"Gazeta Wyborcza" wyliczyła, że było osiem przypadków, kiedy aż trzech kierowców walczyło w ostatnim wyścigu o tytuł. Tylko trzy razy udało się liderowi obronić pozycję. Największego pecha miał Brytyjczyk Nigel Mansell w 1986 roku. Na 20 okrążeń do końca wyścigu w Adelajdzie był jeszcze mistrzem, ale wybuchła mu opona i tytuł powędrował do Alaina Prosta.

Dlatego Lewis Hamilton musi się modlić, żeby obronić pozycję w Grand Prix Brazylii na torze Interlagos. A jak to nie pomoże, to pewnie z pomocą przyjdą mu sędziowie, tak jak było w Japonii, kiedy za zajechanie drogi Robertowi Kubicy ukarali Polaka. A jak Hamilton spowodował wypadek Sebastiana Vettela i Marka Webbera, to mu się upiekło. Bo kierowca McLarena to dziecko szczęścia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj