Dziennik Gazeta Prawana logo

Kubica: Co cię nie zabije, to cię wzmocni

3 czerwca 2008, 11:25
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Każdy z nas miejsce, w którym omal nie stracił życia, omijałby szerokim łukiem. Ale nie Robert Kubica. Polak w niedzielę wraca do Montrealu, gdzie w ubiegłorocznym Grand Prix doszczętnie rozbił bolid. Uderzył w betonową ścianę, pędząc 230 km/h. Zobacz dramatyczne wideo z tamtego wypadku.

Kubica miał masę szczęścia - z wypadku wyszedł jedynie ze skręconą kostką. "My w Polsce mówimy: co cię nie zabije, to cię wzmocni. Jeśli chciałbym żyć bezpiecznie, to zostałbym w domu, ale wtedy nie byłbym kierowcą wyścigowym" - mówił wtedy Kubica.

Polak zarzeka się, że wypadek w Montrealu nie zmienił nic w jego życiu i - mimo złych wspomnień - bez problemu wróci na pechowy tor, by walczyć o Grand Prix Kanady. "To wyjątkowy wyścig w bardzo fajnym mieście, a fani podchodzą do niego entuzjastycznie. Lubię tor w Montrealu, bo jest w nim dużo miejsc, w których musimy mocno hamować. Najważniejsze to utrzymywać dobrą linię jazdy i perfekcyjnie wyjeżdżać na prostą z wolnych zakrętów" - mówi na łamach "Gazety Wyborczej" polski kierowca.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj